Przygotowujesz się do kredytu mieszkaniowego? Musisz pamiętać o kilku zasadach.

Planujesz kupno własnego mieszkania? Znudziło Ci się wynajmowanie 4 kątów i chcesz pójść na swoje? Jeśli planujesz wziąć kredyt,  zanim zaczniesz szukać mieszkania przeczytaj poniższe wskazówki.

Pierwszą informacją, którą uzyskasz u doradcy finansowego to zbadanie zdolności kredytowej.  Musisz wiedzieć, na jaką kwotę kredytu Cię stać wg kalkulatorów bankowych. Twoja zdolność kredytowa wzrośnie jeśli zamkniesz karty kredytowe, kredyty w koncie czy spłacisz raty za sprzęt RTV/AGD. Jeśli to nie pomoże to zostaje zwiększenie dochodu, który bank przyjmuje do kalkulacji. Jeśli mając umowę o pracę otrzymasz dodatkową premię lub trzynastkę to bank traktuje taki dodatek jak dochód, który zwiększa Twoją zdolność płatniczą. Okres z jakiego banki wyciągają średnią zarobków to najczęściej 3 miesiące, ale zdarzają się banki, które w formularzach o zarobkach wymagają podania ostatnich 6 lub nawet 12 pensji.  Dodatki w postaci premii, prowizji, wynagrodzenia za nadgodziny, dyżury, czyli dodatki pensji od których odprowadzane są składki (są ujmowane w dochodzie brutto) są  bez problemu akceptowane przez banki. Sytuacja zaczyna się komplikować jeśli otrzymujesz tzw. diety. Ten dodatek zaakceptują tylko 2 banki.

Prowadząc działalność gospodarczą zdolność kredytową trzeba bardzo dokładnie przeliczyć w każdym banku.  Różne metody liczenia dochodu powodują, że różnice między bankami potrafią być bardzo duże. Może się okazać, że nie ma problemu z zaciągnięciem kredytu na mieszkanie trzypokojowe  w jednym banku, za to w innym dostaniemy okrągłe 0 zł kredytu. Tak duże różnice wynikają z odmiennych metodologii liczenia dochodu i różnego okresu z którego dochód brany pod uwagę. Zdolność nasza wzrośnie jeśli pokażemy tabelę amortyzacji środków trwałych, czyli koszt, którego fizycznie nie ponosimy, księgowany na potrzeby zapłaty mniejszego podatku.

Kolejną istotną informacją jest wyliczenie kosztów zakupu mieszkania na kredyt. Należy zsumować kwotę pieniędzy przeznaczoną na wkład własny (minimum wymagane przez banki to 10 do 20% inwestycji), opłaty bankowe, opłaty notarialne i sądowe oraz ewentualnie koszty pośrednictwa biura nieruchomości. Dodatkowym kosztem, który można oszacować dopiero po zakupie mieszkania to remont  bądź odświeżenie mieszkania oraz jego wyposażenie. Policzmy w przybliżeniu koszty zakupu mieszkania za 200 tys. Z wkładem własnym 10%.

Koszty obowiązkowe:
Wkład własny 20000 zł
Opłaty bankowe związane z kredytem* Około  3600 zł
Opłaty notarialne razem z podatkiem PCC Około 5000 zł
Opłaty sądowe** 400 zł
Koszty dodatkowe:
Biuro nieruchomości Ok. 6000 zł
Remont 10000 zł- 20000 zł
Odświeżenie i kupno mebli Ok. 6000 zł

*na koszty te składa się prowizja za udzielenie kredytu bądź różnego rodzaju ubezpieczenia. Wymieniona wartość to koszt przeciętny.

** opłata za wpis prawa własności i hipoteki jeśli mieszkanie posiada księgę wieczystą

Kolejnym etapem powodzenia całej transakcji jest sprawdzenie nieruchomości. Jeśli mieszkanie jest na rynku wtórnym i posiada księgę wieczystą to należy sprawdzić czy dział III nie zawiera żadnych niedozwolonych wpisów, a dział czwarty nie mówi nam o wszczętym postępowaniu np. komorniczym.  Możemy za to kupić mieszkanie z hipoteką bankową, o ile kwota kredytu pozostała do spłaty nie przewyższa wartości mieszkania. Wtedy bank, w którym ubiegamy się o kredyt spłaca poprzednie zadłużenie.

Skontaktuj się ze mną– pomogę we wszelkich formalnościach, poprowadzę Twój proces kredytowy, znajdę najtańszy kredyt bankowy. Moje usługi są bezpłatne.

One thought on “Przygotowujesz się do kredytu mieszkaniowego? Musisz pamiętać o kilku zasadach.

  1. Remont 20tys? Meble 6tys? Same meble do kuchni kosztują więcej… Opłaty bankowe też są dużo wyższe. Bardzo optymistyczne te wyliczenia.
    Kolejna sprawa jeśli nie uda się otrzymać kredytu (decyzja odmowna) przepadają Wam opłaty bankowe i dla pośrednika, oraz często zaliczka – bo tak się konstruuje umowy. Zwróćcie uwagę na to.
    I ostatnia rzecz. Kiedy staracie się o kredyt dla banku jesteście petentem, a nie klientem. Zapomnijcie o godności osobistej. Przykład? Wyciąg z rachunku za ostatni rok, wszystkie Wasze zakupy, wizyty u lekarza i prywatne sprawy trafiają na cudze biurko.

    Wszystko co powyżej napisane z doświadczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.